Dzień zapowiadał się lekko pochmurnie, gdy wybraliśmy się z Weroniką i Tomkiem aby ustrzelić kilka ujęć narzeczeńskich. W pewnym momencie zebrały się już nawet ciężkie, ołowiane, burzowe chmury nad nami... Nagle ku naszemu zaskoczeniu - bo już porzuciliśmy nadzieję o pięknym zachodzie słońca, stał się można powiedzieć - cud! :D Słońce przedarło się przez chmury i pozwoliło nam wykonać kilka klimatycznych kadrów :)