Po głównej części naszej sesji, jaką był plener poślubny, z Dominiką i jej mężem Wojtkiem, wybraliśmy się na kilka ujęć na pobliską plażę. Mimo, że słońce już zaszło za horyzont, a sama plaża nie uraczyła nas choćby kawałkiem konaru wyrzuconego przez morze, to to niemal ascetyczne, surowe tło przepięknie wypełnili swoją miłością i czułością. Mniej zdecydowanie czasem oznacza więcej...